Montadito z pastą z groszku

Robi się je szybko, a dodatek oliwy i cytryny sprawia, że pasta jest bardzo aromatyczna. A dodatek dżemu z czerwonej papryki oraz parę ziaren z owocu granatu powoduje, że kanapka staje się przyjemnie orzeźwiająca. Jeśli chodzi o wykonanie, to najbardziej pracochłonny jest dżem. Ale można go zrobić więcej i przechowywać w lodówce. A potem próbować…

Kontynuuj czytanie

JEDNA Z NAJBARDZIEJ TOPOWYCH HISZPAŃSKICH SAŁATEK I PROSTY PRZEPIS NA NIĄ

Piszę oczywiście o ensaladilla rusa. “Rosyjska sałatka”, bo tak brzmi jej nazwa, jest jedną z najbardziej popularnych przystawek serwowanych w tapas barach w całych kraju. Co ciekawe, przypomina ona naszą tradycyjną sałatkę warzywną z majonezem. Tyle, że w tej hiszpańskiej występuje tuńczyk, konserwowe ogórki i zielone oliwki. Skąd nazwa “rosyjska sałatka” Otóż jedna z najbardziej…

Kontynuuj czytanie

Opowieści kulinarne. Tapas z baskijskiej restauracji, czyli jak przyrządzić słynne pintxos d’anchois

Pinchos – te prawdziwe perełki sztuki kulinarnej podawane są chyba w każdej restauracji w Kraju Basków. Zresztą, nie tylko tam. Kąski na ząb. Niby nic, a często niewiarygodna kompozycja smakowa. Takie kanapeczki leżą sobie na talerzach, które znowu stoją na blacie. Podchodzi się z talerzem i nakłada te, na które ma się ochotę. Rozeznanie w…

Kontynuuj czytanie

Opowieści kulinarne – zakazana Gilda i tapas z San Sebastian

Jest taki słynny tapas. Pochodzi z San Sebastian i nazywa się gilda. Zacznijmy od nazwy. Chyba każdy z nas zna filmową scenę, w które Rita Hayworth zdejmuje rękawiczkę. Prawda? Tytuł filmu brzmi “Gilda”. Przypadek? Wcale. Przeczytajcie. Trzy składniki: dwie zielone oliwki (najlepiej z pestką i najlepiej odmiany manzanilla), guindillas – zielone pikantne papryczki chilli, peklowane…

Kontynuuj czytanie

Nowy cykl – kulinarne opowieści. Rozdział 1 – Szczypta szafranu.

To będzie opowieść o niezwykłym kwiatku. Jego magię poznałam mieszkając w Hiszpanii. Tam też poznałam jego pochodzenie. Powiem szczerze, że również soczewica nie gościła na moim talerzu, dopóki nie wyjechałam z Polski. Teraz, kiedy już wiem, że była ona uprawiana w Polsce przez wieki, dziwi mnie to, ale cóż. Tak było. Soczewicę zaczęłam jeść namiętnie…

Kontynuuj czytanie

Aqua de Sevilla – słodycz, orzeźwienie i mocne zakończenie

Koniecznie spróbujcie. I niech was nie zwiedzie niewinna nazwa, bo Woda Sewilli (Aqua de Sevilla) bynajmniej wodą nie jest. Ten lokalny specjał podawany jest najczęściej w szklanych dzbankach (jarra) lub mniejszych dzbankach (media jarra). Musicie uważać, bo naprawdę ma moc. Pija się go zazwyczaj w późnych godzinach. Nie podaje się go do tapasów. Raczej w…

Kontynuuj czytanie

Andaluzyjska inspiracja na talerzu

Miałam być w Andaluzji, ale nie jestem. Cóż. Takie życie. Zamiast się załamywać, utyskiwać i marudzić zrobiłam coś innego. Postanowiłam gotować. Tak, wiem, że nie ma w tym niczego odkrywczego. Że teraz w covidowskich czasach, wielu z nas gotuje (nie zawsze dlatego, że lubi). Ja postanowiłam gotować inspirując się moją ukochaną częścią Hiszpanii i zapraszać…

Kontynuuj czytanie

Podano do stołu, czyli #eat that sock!

Podróże i jedzenie, czy może być coś przyjemniejszego? Dla mnie absolutnie nie! I nieważne, czy jest ciepło, czy trochę zimniej, bo pyszne jedzenie i cudowne miejsca mogą zamazać warunki pogodowe. Zresztą, zawsze można ubrać na siebie coś cieplejszego, przeciwdeszczowego, czy przeciw-zimowego i wyruszyć. A jeśli akurat nie planujecie dalekich wypraw, to nic straconego! Możecie wszak…

Kontynuuj czytanie

Bardzo subiektywnie o Gibraltarze

Guinness extra cold pod palmami to dla mnie idealne połączenie. Do tego trzy kultury w cieniu jednej skały, która na dodatek, razem z afrykańską górą po przeciwnej stronie cieśniny stanowią mitologiczne słupy Herkulesa. No i historia generała Sikorskiego, który zginął tu w katastrofie lotniczej…wszystko to razem brzmi bardzo intrygująco. Tylko uważajcie na magoty! Zjechaliśmy windą…

Kontynuuj czytanie