La Cartuja, czyli piękna ceramika z Sewilli

Lubicie poznawać ciekawe miejsca będąc na wakacjach? Chciałam Wam polecić pewien sklep. Nie jest to zwykły sklep. Już jego powierzchnia robi wrażenie. Ale to, co się w nim znajduje oszałamia. Jeśli chcecie przywieźć z Sewilli naprawdę coś oryginalnego i pięknego, to koniecznie tam wstąpcie. Co w nim jest? Ceramika. Andaluzyjska ceramika ma bogatą ma bogatą…

Kontynuuj czytanie

Bardzo subiektywnie o Gibraltarze

Guinness extra cold pod palmami to dla mnie idealne połączenie. Do tego trzy kultury w cieniu jednej skały, która na dodatek, razem z afrykańską górą po przeciwnej stronie cieśniny stanowią mitologiczne słupy Herkulesa. No i historia generała Sikorskiego, który zginął tu w katastrofie lotniczej…wszystko to razem brzmi bardzo intrygująco. Tylko uważajcie na magoty! Zjechaliśmy windą…

Kontynuuj czytanie

Barcelona, czy Madryt?

Świat powoli wraca do podróżowania. A ja, jeszcze przed całym tym zamieszaniem napisałam znowu o Hiszpanii. Artykuł właśnie się ukazał! Czy trzeba wybierać pomiędzy Barceloną a Madrytem? Zapraszam do lektury 🙂 Cały tekst od strony 112 w poniższym linku. Ja jednak polecam cały magazyn, bo dużo w nim podróżniczego dobra!

Kontynuuj czytanie

Od 1 lipca Hiszpania wita ponownie!

Nie wiem, jak wy, ale ja bardzo stęskniłam się za Hiszpanią. Niestety, nie polecę tam w najbliższym czasie z różnych względów, ale dla tych, którzy planują tam się wybrać, chciałam polecić szczególnie parę miejsc. Oto one: ANDALUZJA Cała! Ta bajeczna kraina nie ma sobie równych w całej Europie. I to wcale nie jest przesada. Ponad…

Kontynuuj czytanie

“Wielkie włoskie wakacje” – czy warto przeczytać?

Włochy były pierwszym krajem, do którego wyjechałam na wakacje. Wtedy też odwiedziłam Wenecję. Potem była Prowansja. A potem znowu Włochy, dokładnie Toskania. Hiszpania pojawiła się dużo później i skradła moje serce. Chociaż na Włochy i inne kraje śródziemnomorskie, też mam w nim miejscu. Stąd każda książka, której akcja toczy się, w Hiszpanii, Maroku, Francji (zwłaszcza…

Kontynuuj czytanie

Oswoić Hiszpanię – recenzja książki

Jestem uzależniona od Hiszpanii. Jest ona moim oczarowaniem, wytchnieniem, radością, architektoniczny uniesieniem, pogodą ducha…mogłabym tak długo 🙂 Dlatego szukam ciągle książek i filmów, które chociaż fragmentarycznie dotyczą mojego ulubionego kraju. Podejrzewam, że nie jestem jedyna w tych uczuciach i poszukiwaniach. Hiszpania w Polsce jest bardzo popularna. I wcale się temu nie dziwię. To kraina nieoczywista,…

Kontynuuj czytanie

Tangerynka – Książka, na jaką czekałam

Są miejsca, które działają jak narkotyk. Miejsca te oblepiają nas swoimi obrazami, załażą za skórę, czają się pod powiekami. Czasami mamy wrażenie, że zapanowaliśmy nad nimi, trochę je zapominamy, już nas do nich aż tak nie ciągnie. Ale one czają się gdzieś w ukryciu, by zaatakować nas z niespodziewaną mocą. Tak było i tym razem….

Kontynuuj czytanie

Malaga. Doskonała na przedłużony weekend

Są takie miasta, które lubi się natychmiast. Ja tak miałam z Malagą. Był luty. Wróciliśmy właśnie z Maroka. Promem do Tarify (o niej też muszę wam napisać, bo jest świetnym, takim trochę hipsterskim, miejscem, gdzie i starówka ładna i jedzenie pyszne, a na dodatek te plaże…i fale), potem przystanek na Gibraltarze i Malaga wreszcie. Miasto…

Kontynuuj czytanie

Moje ukochane miejsca w Andaluzji

To był listopad. Mieszkaliśmy w Andaluzji od dwóch miesięcy. Powoli oswajaliśmy się z cudownym ciepłem i słońcem, fantastycznym jedzeniem (ten wybór owoców morza i win…) oraz życzliwymi ludźmi (mieliśmy cudownych sąsiadów). Zdążyliśmy pojechać nawet gdzieś w najbliższe okolice od naszej La Linea de la Concepcion. Teraz jednak przyszedł czas na królewskie miasto. Jawiła się nam…

Kontynuuj czytanie

Europa na winnych szlakach. Książka, którą każdy miłośnik wina będzie się cieszył.

Walentynki. Już niedługo to święto. Owszem komercyjne. Owszem, nie mogę patrzeć w tym czasie na wystawy sklepów i towary, które nagle na parę dni wszystkie “ubierają się” w serduszka i czerwień. Czerwień. Głęboka i intensywna. Bardziej burgund. Taką lubię, bo przypomina mi wino. I ten jeden wyjątek na Walentynki mogę zrobić. Kupić butelkę dobrego wina…

Kontynuuj czytanie