Sekrety włoskiej kuchni

Pamiętam mój pierwszy wyjazd do Italii. Nie będę ukrywać, że było to dawno temu. Neapol nocą przywitał nas przyjaźnie. Każdy powtarzał, że szukana przez nas plaża będzie za dwa kilometry. Około pierwszej w nocy doszliśmy do jakiegoś skwerku, położonego w środku bloków. Ludzie starsi i młodzież, mamy z wózkami, dzieciaki w wieku przedszkolnym ganiające radośnie….

Kontynuuj czytanie

Pierwsze hiszpańskie kęsy

Pamiętam ten dzień. Pierwszy poranek po przeprowadzce do Hiszpanii. Po nocy spędzonej na lotnisku w Maladze, gdzie wylądowaliśmy prosto z Warszawy ok. 24:00 (dodam jeszcze, że lądowaniu towarzyszyły pioruny, grzmoty i trzepania samolotem), dostaliśmy się najwcześniejszym porannym autobusem do La Linea de la Concepcion. Zostawiliśmy szybko plecaki na recepcji w pensjonacie Carlos 2  i pognaliśmy…

Kontynuuj czytanie

Doskonała na zimę

Leniwe niedzielne popołudnie. Maciek z Weroniczką poszli na spacer, a ja na leżaku przy basenie, obok szumią palmy, nad głową leci samolot…a słońce grzeje (można by rzec niemiłosiernie). Leniwe popołudnie na Teneryfie; zdj.: Maciej Konigsman Jest 28 luty, od czterech dni jesteśmy na Teneryfie. To pierwszy leniwy dzień. Wcześniej „zwiedzaliśmy”, co prawda głównie ciepłe i…

Kontynuuj czytanie

Ach ta Barcelona!

Święta Bożego Narodzenia w Barcelonie??? A dlaczego nie? Nie zwlekając kupiliśmy bilety, zarezerwowaliśmy noclegi i już. Z Wrocławia lot do Girony, potem autobus do Barcelony i w godzinę piętnaście byliśmy na miejscu. W Barcelonie po raz pierwszy byliśmy 10 lat temu. Spędziliśmy w niej wtedy cztery wspaniałe dni. Bardzo polubiliśmy to miasto. Potem byliśmy tylko…

Kontynuuj czytanie

Kwiat oliwy, czyli naprawdę najlepszy smak na świecie

Kupiliśmy ją podczas ostatnich wakacji w Hiszpanii w listopadzie. Otworzyliśmy dopiero teraz i…doznaliśmy szoku smakowego! W oliwie jestem zakochana już od dawna, próbowaliśmy jej różnych rodzajów – oczywiście mówię tu tylko i wyłącznie o oliwie z pierwszego tłoczenia, czyli extra vergine.Jednak to, co nas spotkało po otwarciu tej małej butelki przeszło jakiekolwiek oczekiwania. To jest…

Kontynuuj czytanie

Co wspólnego ma Krzysztof Kolumb z pomidorami?

Zastanawiałam się właśnie, o czym dzisiaj napisać, a że w trakcie tego zastanawiania się jadłam kanapkę z pomidorem (pomidor blady, wodnisty i bez smaku) pomyślałam, że napiszę o pomidorach! Wszak pomidor w hiszpańskiej kuchni jest bardzo ważny. piękne hiszpańskie pomidory Pomidor a Krzysztof Kolumb Odkrycia geograficzne to bardzo ważne wydarzenie dla pomidora w Europie. To…

Kontynuuj czytanie

Andaluzyjskie smaki, czyli część II wyprawy trzydniowej w okolicach Malagi

Iza zapytała mnie tym razem, co konkretnego do jedzenia polecam w Andaluzji i jakie miejsca.A to jest coś, o czym uwielbiam mówić, więc do rzeczy! Co jeść w Andaluzji: Tapasy, tapasy i jeszcze raz tapasy. Zamiast chodzić na obiady całodaniowe, polecam tapasy. Małe przekąski serwowane przez niezmiernie sympatycznych barmanów. No i ileż smaków można poznać!…

Kontynuuj czytanie

Ach te targi z pysznościami!

Uwielbiam jeść, uwielbiam oglądać jedzenie, dotykać je i wąchać. A czy dla kogoś takiego jest lepsze miejsce od targów z żywnością? Nie. Dlatego zabieram was na mały spacer po hiszpańskich targach! Zacznijmy od najsłynniejszego targu, czyli La Boqueria na La Rambla w Barcelonie. Targ w Barcelonie: La Boqueria; zdj.: Maciej Konigsman Miejsce legenda! Najsłynniejsi barcelońscy…

Kontynuuj czytanie

Pyszne i proste hiszpańskie pinchos

Pamiętam, jak parę lat temu pojechaliśmy pierwszy raz do Walencji, weszliśmy do baru, a tam na ladach stały niezliczone ilości talerzy z małymi kanapkami. Składniki, które tworzyły poszczególne kanapki były bardzo różnorodne. Wszystkie były połączone z kromką za pomocą wykałaczki. Pinchos w Walencji; zdjęcie: źródło własne W ten sposób dowiedzieliśmy się o istnieniu słynnych pinchos….

Kontynuuj czytanie