Na tarasie w Andaluzji

– Nie macie klucza od tarasu? Takie pytanie zadał nam w osiedlowym basenie sąsiad. – Dorobię go wam. Musicie mieć. Chociażby po to, by pranie wieszać. Kolejne spotkanie, również w basenie. – Mam dla was klucz. Wyskoczył z wody, wyciągnął klucz z kieszeni i wręczył go nam, a na pytanie, ile mamy mu oddać pieniędzy,…

Kontynuuj czytanie

Andaluzyjska inspiracja na talerzu

Miałam być w Andaluzji, ale nie jestem. Cóż. Takie życie. Zamiast się załamywać, utyskiwać i marudzić zrobiłam coś innego. Postanowiłam gotować. Tak, wiem, że nie ma w tym niczego odkrywczego. Że teraz w covidowskich czasach, wielu z nas gotuje (nie zawsze dlatego, że lubi). Ja postanowiłam gotować inspirując się moją ukochaną częścią Hiszpanii i zapraszać…

Kontynuuj czytanie

Bardzo subiektywnie o Gibraltarze

Guinness extra cold pod palmami to dla mnie idealne połączenie. Do tego trzy kultury w cieniu jednej skały, która na dodatek, razem z afrykańską górą po przeciwnej stronie cieśniny stanowią mitologiczne słupy Herkulesa. No i historia generała Sikorskiego, który zginął tu w katastrofie lotniczej…wszystko to razem brzmi bardzo intrygująco. Tylko uważajcie na magoty! Zjechaliśmy windą…

Kontynuuj czytanie

Nienasycone

Zakochałam się w tej książce od pierwszego spojrzenia na okładkę. Tej gwałtownej miłości pomógł również tytuł. A jak zobaczyłam do tego wnętrze…i Fridę Kahlo wiedziałam, że muszę książkę posiąść! Wyobraź sobie koszyk z jedzeniem, a w nim niebieską śniadaniówkę z daniami, które lubił Diego. Na wierzchu, dla ozdoby, Frida układała owoce i kwiaty z własnej…

Kontynuuj czytanie

Przetwory z pomysłem, czyli jak przechować lato do zimy :)

Lato smakuje schłodzonym tinto de verano i śliwkowymi powidłami na racuszkach. I jedno i drugie ma w sobie owoce, bo czymże było lato bez nich 🙂 Truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, jagody….jako wielka miłośniczka Hiszpanii nie mogę zapomnieć również o cytrusach (sok z pomarańczy towarzyszy naszym śniadaniom przynajmniej raz w tygodniu). Bez tych, cudownych w zapachu…

Kontynuuj czytanie

Pierwsze hiszpańskie kęsy

Pamiętam ten dzień. Pierwszy poranek po przeprowadzce do Hiszpanii. Po nocy spędzonej na lotnisku w Maladze, gdzie wylądowaliśmy prosto z Warszawy ok. 24:00 (dodam jeszcze, że lądowaniu towarzyszyły pioruny, grzmoty i trzepania samolotem), dostaliśmy się najwcześniejszym porannym autobusem do La Linea de la Concepcion. Zostawiliśmy szybko plecaki na recepcji w pensjonacie Carlos 2  i pognaliśmy…

Kontynuuj czytanie

Ale się pomarszczyły!

Jeśli będziecie kiedyś na Teneryfie (co gorąco polecam!) i pójdziecie do restauracji, to zwróćcie uwagę na pozycję “papas arrugadas”. To słynne hiszpańskie ziemniaczki (piszę zdrobniale, bo te najlepsze powinny być małe) podawane z dwoma sosami. To, że Hiszpanie gustują w ziemniakach, to chyba każdy wie. Wystarczy wspomnieć tortilla de patatas, czyli słynny omlet z mieniaków….

Kontynuuj czytanie

Co wspólnego ma Krzysztof Kolumb z pomidorami?

Zastanawiałam się właśnie, o czym dzisiaj napisać, a że w trakcie tego zastanawiania się jadłam kanapkę z pomidorem (pomidor blady, wodnisty i bez smaku) pomyślałam, że napiszę o pomidorach! Wszak pomidor w hiszpańskiej kuchni jest bardzo ważny. piękne hiszpańskie pomidory Pomidor a Krzysztof Kolumb Odkrycia geograficzne to bardzo ważne wydarzenie dla pomidora w Europie. To…

Kontynuuj czytanie

A może tak na święta pyszne hiszpańskie croquetas?

Tęsknię za hiszpańskim jedzeniem. Za świeżymi owocami morza, pysznymi soczystymi owocami, za różnorodnymi tapas jedzonymi przy kieliszku pysznego czerwonego wina.A ponieważ zbliżają się święta Bożego Narodzenia chyba zafunduję sobie, obok tradycyjnych polskich dań, jeden z bardziej znanych tapasów, czyli Croquetas de jamón.Krokiety z szynką są dosyć pracochłonne, ale ich delikatny smak ukryty pod chrupiącą skórką…

Kontynuuj czytanie