Hiszpańskie strony o wnętrzach, do których warto zaglądać

Hiszpańskie wnętrza kojarzą się wam pewnie z feerią barw, bogactwem wzorów i form, mocnymi, zdecydowanymi kolorami i …ciemnym drewnem. Owszem, takie wnętrza również znajdziecie w Hiszpanii, ale takie wyobrażenie nie jest do końca spójne z rzeczywistością. Hiszpańskie wnętrza potrafią zaskoczyć połączeniem tego, co dawne ze współczesnością. Hiszpania jest tradycyjna, ale jest też nowoczesna i ma…

Kontynuuj czytanie

“Kto ciągle nosi czerń, sam się prosi o depresję”

Pamiętam, że przed wyprowadzeniem się do Brigton bardzo często ubierałam się na czarno lub szaro. A potem zobaczyłam te kolorowe dziewczyny z różnych stron świata, te cudowne charity shops, w których pełno było barwnych ciuszków za funta lub dwa. Minęły trzy lata, zrobiłam się kolorowa, tak jak życie wokół mnie. Wtedy nastała Hiszpania i Maroko…

Kontynuuj czytanie

Już czas na prezentownik

Wczoraj zawijaliśmy rośliny na tarasie, dziś spadł śnieg i zanim się obejrzymy przyjdą święta. Nie znoszę kupować upominków na ostatnią chwilę, więc najpóźniej do końca przyszłego tygodnia mam zamiar zaplanować, co komu kupię, a potem zaraz w poniedziałek pędzę do sklepów i kupuję. Część na pewno zamówię przez Internet. Wiem, że już niedługo większość z…

Kontynuuj czytanie

Wnętrzarskie odkrycie z Hiszpanii

Uwielbiam hiszpański dizajn. Jest pełen fantazji i radości. Hiszpanie nie bolą się mocnych kolorów, zdecydowanych wzorów i form. To jest cecha, która ich wyróżnia. I za to cenię ich szczególnie. Dziś, czytając o kampanii What is Spain, która rusza za chwilę, odkryłam firmę LZF Lamps i ich fantastyczne produkty wykonane z drewna. Wśród nich jest…

Kontynuuj czytanie

Andaluzyjska inspiracja na talerzu

Miałam być w Andaluzji, ale nie jestem. Cóż. Takie życie. Zamiast się załamywać, utyskiwać i marudzić zrobiłam coś innego. Postanowiłam gotować. Tak, wiem, że nie ma w tym niczego odkrywczego. Że teraz w covidowskich czasach, wielu z nas gotuje (nie zawsze dlatego, że lubi). Ja postanowiłam gotować inspirując się moją ukochaną częścią Hiszpanii i zapraszać…

Kontynuuj czytanie

Hiszpania na polskich stopach, czyli Many Mornings :)

Hiszpania jest krajem wesołym, pogodnym i bardzo kolorowym. Co to ma wspólnego ze skarpetkami? Dla mnie ma i to dużo. Ponieważ zawsze szukam rzeczy, które wniosą do mojego codziennego życia pogodną nutę z Półwyspu Iberyjskiego. A najbardziej szukam hiszpańskiej radości i hiszpańskich kolorów, kiedy w naszym kraju jest zimno, szaro i buro. Dlatego skarpetki, które…

Kontynuuj czytanie

Sewilla znowu czaruje! Tym razem na tapetach

Muszę Wam je pokazać, bo to coś pięknego. Brytyjska firma Cole&Son zaprojektowała tapety. Cóż, z tego słynie 🙂 Ale do powstania tapet, o których piszę, przyczyniła się Andaluzja i Sewilla. Stolica Andaluzji, Sewilla, to wielowiekowa tradycja królewskiego dziedzictwa i kulturalna fuzja. Od fenickich założycieli, poprzez panowanie rzymskie i wiekie islamskie dynastie, po chrześcijańskich zdobywców, wszystko…

Kontynuuj czytanie

Najnowsza Zaraz Home w zjawiskowych wnętrzach

Mam słabość do wnętrzarskich dodatków. Te wszystkie piękne narzuty, poszewki, pościele, zasłony, obrusy, kieliszki, szklanki, filiżanki, talerze i talerzyki, salaterki, sztućce, lustra, małe stoliki, lampy… Najbardziej lubię te od małych producentów. Gdy jestem gdzieś na wakacjach zawsze coś ze sobą przywożę. Mam jednak słabość do jednej firmy, która wcale mała nie jest. Kiedy nie było…

Kontynuuj czytanie

Kolorowa, jak Hiszpania

Hiszpania to kraj niezwykle intensywny w odbiorze. Tam wszystko jest mocniejsze, barwniejsze, intensywniejsze. Przynajmniej dla mnie 🙂 W tym roku raczej Hiszpanii nie odwiedzę. Jak zresztą większość z nas. Aby osłodzić sobie trochę tęsknotę za tym krajem będę Wam pokazywać marki, które pochodzą z Hiszpanii oraz graniczącej z nią Portugalii i Maroka. Może w ten…

Kontynuuj czytanie

Handmade in Barcelona – część 1

Mojego pierwszego pierścionka nie pamiętam, ale dobrze pamiętała go moja mama. Na przedszkolnej drzemce, zamiast drzemać, wzięłam go do ust i…się o mało nie udławiłam. Na szczęście moje przytomne przedszkolanki, chwyciły mnie za nogi, i kiedy byłam już w pozycji do góry nogami, wytrzepały pierścionek ze mnie. To nie żart 🙂 Pamiętam mój drugi pierścionek….

Kontynuuj czytanie