Ogrzej się zimą w Sewilli

U nas albo deszcz albo śnieg, a tam słońce 🙂 Dlaczego więc nie spakować walizek i pozwolić sobie na tydzień w Sewilli. Zapewniam, że moje ukochane andaluzyjskie miasto nie pozostawi Cię obojętnym! To w nim znajdują się jedne z najbardziej zjawiskowych zabytków. W nim jest słynna dzielnica flamenco i ceramiki. Z niego pochodzi Carmen i…

Kontynuuj czytanie

Powoli

“Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam” – śpiewała kiedyś Anna Maria Jopek. Zacznę od tego, że nigdy nie byłam zbyt wielką fanką poradników. Próbowałam. Odkładałam. Nie czytałam do końca. Nudziły mnie, wydawały się naiwne…Cóż takiego wydarzyło się tym razem, że zainteresowała mnie książka “Powoli” Wydawnictwa Literackiego? Może okładka? Taka na teraz, na słotę i…

Kontynuuj czytanie

Absolutny must have z Barcelony!

– ¡Que no! Wykrzyknęła Veronica moja na wskroś hiszpańska koleżanka, kiedy zapytałam, czy też, tak jak większość ludzi uważa, że najlepsze są włoskie buty, no może liczy się jeszcze paryski szyk. – O tak, o Francuzach to mogę powiedzieć jedno, że od lat próbują przywłaszczyć sobie nasz obuwniczy wynalazek, to na pewno! Spacerowałyśmy właśnie wąskimi…

Kontynuuj czytanie

Nie ma złej pogody na spacer

Kiedy mieszkałam w Hiszpanii, nie miałam jeszcze córeczki, ale ze wszystkich stron dzieci mnie otaczały! Było ich pełno wszędzie. Na placach zabaw (naturalnie), na skwerkach przy kawiarniach, przy fontannach, na plaży. I wszędzie te dzieci ganiały, wygłupiały się, jednym słowem bawiły się doskonale, a dorosłym (o dziwo!) to nie przeszkadzało. Mnie również, chociaż powtarzam –…

Kontynuuj czytanie

Na depresję zapach pomarańczy, a do poczytania ich smak

“Rzeczywistość zostawiam na lądzie” (rozdział 11, str. 179) Kiedy ujrzałam Wenecję pomyślałam, że podróżowanie w czasie jest możliwe. Miasto bez samochodów jest inne, poczułam się odrealniona. Jego zmurszałe i miejscami obskurne piękno doprowadziło mnie do strasznego bólu nóg. Jednak nie mogłam przestać chodzić, nie mogłam oderwać wzroku od pałaców wyłaniających się z wody. Ich uroda…

Kontynuuj czytanie

Lubicie Lizbonę?

Ja bardzo. Co prawda byłam tam dosyć dawno temu, ale jej uliczki ciągle mam przed oczami, a w głowie słyszę dźwięki fado 🙂 Dlatego każdą książkę, która chociażby lekko ociera się o Lizbonę, przyjmuję z wielkim oczekiwaniem. Jedną z nich była Noc w Lizbonie Antonio Muñoza Moliny. Gęsta atmosfera, jazz, wielka (beznadziejna niestety) miłość i…

Kontynuuj czytanie