Kobiety z obrazów – książka idealna na prezent

Pochodziły z różnych krajów, sfer i czasów. Łączyła je jedna rzecz. Każda z nich została uwieczniona na na obrazie, a ich wizerunki na trwałe weszły do kanonu światowej sztuki. Niektóre z nich były muzami artystów, inne same były artystkami. Każda z nich, to postać niejednoznaczna i niezwykle barwna. Odważne, piękne, bezwstydne, kochające, odrzucające miłość, powracające…

Kontynuuj czytanie

Już czas na prezentownik

Wczoraj zawijaliśmy rośliny na tarasie, dziś spadł śnieg i zanim się obejrzymy przyjdą święta. Nie znoszę kupować upominków na ostatnią chwilę, więc najpóźniej do końca przyszłego tygodnia mam zamiar zaplanować, co komu kupię, a potem zaraz w poniedziałek pędzę do sklepów i kupuję. Część na pewno zamówię przez Internet. Wiem, że już niedługo większość z…

Kontynuuj czytanie

Opowiedz mi wyspę… Fuerte – Kasper Bajon

To nie jest wakacyjna opowieść. Ani historia: wyjedź, zamieszkaj w pięknym miejscu, wyremontuj dom i żyj wspaniale. Jest zaskoczenie. Niedowierzanie. Naprawdę? Przecież to turystyczny raj. Słońce. Ciepło. Dobre jedzenie. Luksusowe hotele. Prywatne plaże. Na pewno ta rajska wyspa nie może być aż tak przepełniona smutkiem ludzi. Że aż tak można było ich traktować? Historia jej…

Kontynuuj czytanie

Sobremesa. Dlaczego warto przeczytać

Jeśli brakuje Wam w tej chwili tak bardzo Hiszpanii, jak mi, to polecam sięgnąć po książkę SOBREMESA Spotkajmy się w Hiszpanii autorstwa Mikołaja Buczka. A jeśli nie tęsknicie, bo nigdy tam nie byliście, to też polecam po nią sięgnąć. Gwarantuję, że nawet jeśli nie planowaliście podróży na Półwysep Iberyjski, to po lekturze zaczniecie. Bo przecież…

Kontynuuj czytanie

Książka Duende i Wrocław “do pisania”

Duende – istota flamenco. Jego esencja. Coś w rodzaju podziemnych korzeni, na których mocno się osadza. W bezpośrednim tłumaczeniu znaczy “goblin” lub “elf“. Chociaż bardziej kojarzy się z ekstazą, katharsis lub euforią. Prawdziwe duende można poczuć, przeżyć obcując z flamenco właśnie. Czym jest “Duende” Adama Wodnickiego? To malutka książka. Notatka właściwie. Drobny zapisek, który definiuje…

Kontynuuj czytanie

Malarz dusz – recenzja książki

Jeśli ma się lekkiego bzika na punkcie jakiegoś kraju lub (i) miasta, to szuka się książek, których akcja dzieje się właśnie w nich. Prawda? Ja przynajmniej tak robię. No właśnie. Dlatego czytam wszystkie (no może prawie wszystkie) pozycje, które opisują Hiszpanię (różne jej miejsca) i Barcelonę. To miasto oczarowało, a właściwie zaczarowało mnie od pierwszego…

Kontynuuj czytanie

Nocny prom do Tangeru – recenzja książki

To jest piekielnie dobra książka. I wcale nie chodzi o to, że pochłaniam wszystko, co dotyczy Hiszpanii i Maroka, bo są to kraje szczególnie mi bliskie. Zagłębianie się w “Nocny prom do Tangeru” przynosi ból. Ale jednocześnie nie można się od książki oderwać. Każda kolejna strona sprawia większą zadrę. Słowa tną i wbijają się głęboko….

Kontynuuj czytanie

Oswoić Hiszpanię – recenzja książki

Jestem uzależniona od Hiszpanii. Jest ona moim oczarowaniem, wytchnieniem, radością, architektoniczny uniesieniem, pogodą ducha…mogłabym tak długo 🙂 Dlatego szukam ciągle książek i filmów, które chociaż fragmentarycznie dotyczą mojego ulubionego kraju. Podejrzewam, że nie jestem jedyna w tych uczuciach i poszukiwaniach. Hiszpania w Polsce jest bardzo popularna. I wcale się temu nie dziwię. To kraina nieoczywista,…

Kontynuuj czytanie