Chcesz pachnieć jak Barcelona?

Są miejsca, w których człowiek zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Tak było ze mną i z Barceloną. Pamiętam, jak nie mogłam przestać chodzić jej wąskimi uliczkami. Jak urzekła mnie Barceloneta. Jak bardzo nie chciałam kłaść się spać, tylko chłonąć to miasto całą sobą. A kiedy jestem zakochana, to chcę mieć tę miłość blisko siebie. Jak…

Kontynuuj czytanie

Barcelona Slow food, a do tego vegetarian!

Barcelona to miasto bardzo otwarte i kosmopolityczny, nie może więc zabraknąć w nim miejsc do jedzenia, które są ekologiczne i wegetariańskie. Oto parę z nich: Ina Cafe, Carrer Carders 43 Bezpretensjonalnie i wesoło. Pyszna kawa. Duży brunch lub mały lunch 🙂 Lokalne produkty. Ale wszyscy przychodzą tu tak naprawdę dla jednego dania. To piadina. Ta…

Kontynuuj czytanie

Barcelońskie must do na jesień

To idealna pora, by wybrać się do Barcelony. Już nie jest tak gorąco, a ciągle bardzo przyjemnie. Tłumy? Są (to przecież Barcelona), ale jakby trochę mniejsze. Woda w morzu ciepła, cava nadal schłodzona. POGODA 22,5 st.C w październiku, 17,5 st.C w listopadzie, ok.14 st.C w grudniu, styczniu i lutym (dane wg Agencia Estetal de Meteorologia)….

Kontynuuj czytanie

Absolutny must have z Barcelony!

– ¡Que no! Wykrzyknęła Veronica moja na wskroś hiszpańska koleżanka, kiedy zapytałam, czy też, tak jak większość ludzi uważa, że najlepsze są włoskie buty, no może liczy się jeszcze paryski szyk. – O tak, o Francuzach to mogę powiedzieć jedno, że od lat próbują przywłaszczyć sobie nasz obuwniczy wynalazek, to na pewno! Spacerowałyśmy właśnie wąskimi…

Kontynuuj czytanie

Chwytaj dzień w Barcelonie

Wyobraź sobie taki poranek: wstajesz rano. Za oknem świeci słońce. Idziesz na małe śniadanie z kawą i sokiem pomarańczowym ze świeżo wyciskanych owoców. Wracasz do domu. Przebierasz się w strój do biegania. Po chwili jesteś już na plaży, więc biegniesz. Nie lubisz biegać? Przepraszam, zapomniałam. Chcesz poćwiczyć. Proszę bardzo.  Możesz to zrobić na plaży. Chcesz…

Kontynuuj czytanie

Czas na świąteczne upominki!

Oczywiście w stylu hiszpańskim lub o Hiszpanii. Na początek coś do wnętrz. Tu nie zawiedzie Was Zara Home. Piękne pledy, koce, ręczniki, filiżanki, wazony, świeczniki…czego tylko dusza zapragnie, a wszystko do domu! Zapomniałam o pięknych stolikach w stylu marokańskim 🙂 Mnie bardzo się spodobała ta aksamitna opaska na oczy dla śpichów w cenie 29 zł…

Kontynuuj czytanie

Grudniowa Barcelona

Moje dwie koleżanki poleciały do Barcelony i wrzuciły dzisiaj na facebooka zdjęcie z plaży . Na zdjęciu widać morze, ale najważniejszy jest pierwszy plan, czyli sangria. Jedna z nich napisała: Barcelona jest fantastyczna, zresztą wiesz to. O tak! Wiem. Kiedy pierwszy raz, a było to w 2005 lub 2006 roku poleciałam do Barcelony z UK…

Kontynuuj czytanie

Jesień w moim ukochanym mieście!

Ta pogoda nastraja bardzo melancholijnie. Robi się szaro, spadają liście z drzew, pada deszcz…Nie chce się wychodzić z domu. Nie chce się ruszać z sofy. Gorąca herbata i koc, to są marzenia na tę porę roku. poranek w Barcelonie; zdj. Maciej Konigsman na plaży w Barcelonie; zdj. Maciej Konigsman A może by tak odrobina szaleństwa…

Kontynuuj czytanie

Casa Bianca w Barcelonie

Casa Bianka w Barcelonie; zdj.: http://www.revistaad.es Film Casablanca znają chyba wszyscy, o filmie więc tu pisać nie będę. Casablanca to miasto w Maroku, które niegdyś miałam okazję odwiedzić. O tym tu jednak też nie będzie. Będzie natomiast o Barcelonie (znowu??), i nie o Casablace, tylko o Casa Biance (tylko jedna litera inna, ale znaczenie to…

Kontynuuj czytanie