Przetwory z pomysłem, czyli jak przechować lato do zimy :)

Lato smakuje schłodzonym tinto de verano i śliwkowymi powidłami na racuszkach. I jedno i drugie ma w sobie owoce, bo czymże było lato bez nich 🙂 Truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, jagody….jako wielka miłośniczka Hiszpanii nie mogę zapomnieć również o cytrusach (sok z pomarańczy towarzyszy naszym śniadaniom przynajmniej raz w tygodniu). Bez tych, cudownych w zapachu…

Kontynuuj czytanie

Perfumiarka

Pamiętam, jak kilkanaście lat temu wsiedliśmy do naszego starego Peugeota 205 (bez klimatyzacji i wspomagania kierownicy!) i pojechaliśmy prosto (z małym przystankiem w Alzacji) do Prowansji i na Lazurowe Wybrzeże. Pamiętam drogę wśród lawendowych pól, chłód górskiej rzeki, przepiękne muzeum Renoira pośród gajów oliwnych i drzewek pomarańczowych (jego pracownia pozostała nietknięta od czasu, kiedy po…

Kontynuuj czytanie

Tokyo

To będzie taki mały skok w bok 🙂 Zostawiam na chwilę Hiszpanię, ponieważ ostatnio wpadła mi w ręce świetna książka o kraju…kwitnącej wiśni. Książka tak bardzo mi się spodobała, że nie mogę o niej nie napisać! Dlaczego? Powodów jest kilka. Oto one: Lifestyle To słowo klucz. Znajduje się w tytule książki i jest jej motywem…

Kontynuuj czytanie

Mademoiselle Oiseau w Argentynii

“Ponad dachami Paryża leży Srebrna Kraina, Argentynia (…). To miejsce, w którym spełniają się marzenia, śnią się najdziwniejsze sny i dzieją się rzeczy zupełnie magiczne.” W tajemniczej krainie jest posiadłość Las Tres Viñas . Jest Mar de las Pampas. Są Señorita Theodora i Señorita Albertina. Jest Maripoza i Bobo. Kim są te miejsca i postaci?…

Kontynuuj czytanie

Andaluzyjska premiera!

Jestem niezwykle szczęśliwa, że mogę się Wam pochwalić 🙂 Oto jest – napisany przeze mnie Inspirator Podróżniczy po Andaluzji. Kiedy Wydawnictwo Pascal pod postacią niezwykle sympatycznej Pani Agnieszki, zgłosiło się do mnie z propozycją napisania dla nich przewodnika po Andaluzji, zgodziłam się od razu! No bo jak, miałam się nie zgodzić? Moja ukochana część Hiszpanii,…

Kontynuuj czytanie

“Kolor milczenia”. Literacka podróż do Maroka i Hiszpanii

Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam Maroko. Był grudzień. Rano słońce prześwietlało intensywnie zasłony, jakby chciało zawołać – wstawajcie! Szkoda czasu na spanie. Tyle piękna wokół! Wstawajcie. Chodźcie zobaczyć Medynę i ocean. Drugi poranek spędziliśmy już w Marakeszu. O poranku plac Dżemma el fna był prawie pusty. Nic nie zapowiadało wieczornego szaleństwa i tłumów. Maroko nas…

Kontynuuj czytanie

Powoli

“Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam” – śpiewała kiedyś Anna Maria Jopek. Zacznę od tego, że nigdy nie byłam zbyt wielką fanką poradników. Próbowałam. Odkładałam. Nie czytałam do końca. Nudziły mnie, wydawały się naiwne…Cóż takiego wydarzyło się tym razem, że zainteresowała mnie książka “Powoli” Wydawnictwa Literackiego? Może okładka? Taka na teraz, na słotę i…

Kontynuuj czytanie

Nie ma złej pogody na spacer

Kiedy mieszkałam w Hiszpanii, nie miałam jeszcze córeczki, ale ze wszystkich stron dzieci mnie otaczały! Było ich pełno wszędzie. Na placach zabaw (naturalnie), na skwerkach przy kawiarniach, przy fontannach, na plaży. I wszędzie te dzieci ganiały, wygłupiały się, jednym słowem bawiły się doskonale, a dorosłym (o dziwo!) to nie przeszkadzało. Mnie również, chociaż powtarzam –…

Kontynuuj czytanie

Na depresję zapach pomarańczy, a do poczytania ich smak

“Rzeczywistość zostawiam na lądzie” (rozdział 11, str. 179) Kiedy ujrzałam Wenecję pomyślałam, że podróżowanie w czasie jest możliwe. Miasto bez samochodów jest inne, poczułam się odrealniona. Jego zmurszałe i miejscami obskurne piękno doprowadziło mnie do strasznego bólu nóg. Jednak nie mogłam przestać chodzić, nie mogłam oderwać wzroku od pałaców wyłaniających się z wody. Ich uroda…

Kontynuuj czytanie