Notesy – praktyczne i piękne

Czy też tak macie, że obok notesów nie możecie przejść obojętnie? Czy przyciągają wasz wzrok, kuszą, by dotknąć ich okładkę. Powąchać kartki? A może zachęcają nietypowym rozmiarem i kształtem? Jakimś dodatkiem w postaci ołówka lub zakładki z niebieskiego sznurka?

Ja jestem od nich lekko uzależniona. Lubię mieć ich sporo. Jeden noszę zawsze w torebce. Drugi zabieram, kiedy podróżuję. Trzeci leży na moim biurku, gdzie pracuję i służy mi za coś w rodzaju kalendarza. Czwarty do zapisywania przepisów. A piąty tyci, do spisywania wieczorem przed snem codziennych wdzięczności.

Czy gubię się w tych notesach. Nie. Ponieważ wiem, do czego każdy z nich służy. Te do zapisywania pomysłów na książkę lub artykuł są mi szczególnie bliskie.

A ponieważ piszę głównie o Hiszpanii. Czasami jeszcze o Maroku, kiedy odkryłam notesy z krakowskiego Wydawnictwa Austeria serce zabiło mi mocniej.

Od paru dni jestem szczęśliwą posiadaczką “Notesu barcelońskiego”. Jeszcze jest czysty, niezapisany. Wdzięczy się do mnie z półki i czeka na swój moment 🙂

Co takiego ma w sobie, że jest moim ulubionym? Zdjęcia w środku i teksty o jednym z moich ukochanych miast. I białe czyste strony. Zobaczcie zresztą sami. Czy nie wygląda to zachęcająco 🙂

W domu mam jeszcze drugi notes tego wydawnictwa. Też z Hiszpanią. Dokładnie z moją ukochaną Andaluzją. Ten jest już częściowo zapisany. Ale nie do końca, bo czeka na kolejny wyjazd do mojej ulubionej części Półwyspu Iberyjskiego.

Na koniec dodam, że Austeria ma też notesy i książki do pisania z innych miejsc w Europie. W tym notesy polskie – warszawski, wrocławski, krakowski.

Poniżej parę przykładów:

Więcej na stronie Wydawnictwa:

http://austeria.eu/

Podziel się!

Shares
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments