O książce Gure. Hiszpania, której jeszcze nie znam.

Ale już się nie mogę doczekać, kiedy poznam! Kraj Basków to dla mnie wciąż czysta karta. Nie byłam tam jeszcze, ale mam nadzieję, że przyszły rok wreszcie to zmieni, bo czytałam o nim sporo, oglądałam filmy. Wśród nich był film o Elenie Arzak – jednej z najlepszych szefowych kuchni na świecie, bo muszę tu dodać, że kuchnia baskijska jest niezwykle doceniana poza granicami Hiszpanii. Za prostotę, kunszt, bardzo wysokiej jakości produkty, zabawę formą, a przede wszystkim smak!

Teraz do listy, która powiększa moją wiedzę (teoretyczną) oraz coraz większą ciekawość na temat tego kawałka Europy, dołączyła książka.

To Gure Katarzyny Mirgos.

“Jeśli napiszesz coś pozytywnego o Baskach, nikt ci nie uwierzy”. Tak kończy się książka.

I między innymi dlatego warto poznać ten naród. Czytam tę książkę, sobie powoli. Jeszcze jej nie skończyłam (zajrzałam na koniec, zawsze tak robię) ale już chciałam o niej wam wspomnieć, bo to lektura detaliczna i szczegółowa. Gdzie tematy związane z Krajem Basków są potraktowane bardzo drobiazgowo.

A jej poszczególne rozdziały, tak jak w przypadku słynnych baskijskich pintxos (hiszp. pinchos), składają się na wielowarstwowy obraz tej niezwykłej krainy.

Dlaczego Inkwizytorzy uważali baskijskie kobiety za uosobienie grzesznej Ewy? Jaką rolę odgyrwały zwierzęta w pradawnych wierzeniach? Są też bardzo trudne tematy – ukradzione dzieci, ETA, czy Guernica. Jest o arystokratycznej Donostii, czyli San Sebastian. A jeśli już mowa o tym mieście, to musi też być coś o kulinariach. I jest, w tym restauracji Arzak, którą prowadzi dziewczyna z czwartego pokolenia Arzaków, czyli wspomniana przeze mnie wyżej Elena. Wszystkie te tematy składają się na bardziej pełny obraz Euskadi.

Autorka książki – Katarzyna Mirgos swoją miłość do Baskonii przelała na karty tej książki. Widać, że fascynuje ją, że zgłębia każdy jej aspekt niespiesznie i szczegółowo. Dodam, że autorka zna język Basków – od niego zaczęła się jej przygoda z tym regionem.

A przy okazji, w jednym rozdziałów autorka napomyka o filmie “Krwawe gody”. Jakie to cudowne, że jest ktoś, kto widział ten film. Oglądałam go w kinie, podczas Tygodnia Kina Hiszpańskiego i mnie oczarował. W książce służy on temu, by rozpocząć temat miłości po baskijsku.

Gure można czytać, jako jej osobisty przewodnik po tym kraju. Ale to dużo więcej niż przewodnik. To lektura dla tych, co chcą zajrzeć gdzieś głębiej. Poznać nie tylko piękne miejsca i kuchnię (fantastyczną zresztą), ale także sięgnąć głębiej, do mitów, historii, tego, w jaki sposób rodziła się ich tożsamość.

Tym bardziej, że wiedza o Baskach jest w naszym kraju bardzo powierzchowna.

Gorąco polecam Wam tę lekturę!

Gure / Katarzyna Mirgos / Wydawnictwo Czarne / 2020

Tutaj możecie ją zamówić, a także przeczytać fragment:

https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/gure

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments