“Wielkie włoskie wakacje” – czy warto przeczytać?

Włochy były pierwszym krajem, do którego wyjechałam na wakacje. Wtedy też odwiedziłam Wenecję. Potem była Prowansja. A potem znowu Włochy, dokładnie Toskania. Hiszpania pojawiła się dużo później i skradła moje serce. Chociaż na Włochy i inne kraje śródziemnomorskie, też mam w nim miejscu. Stąd każda książka, której akcja toczy się, w Hiszpanii, Maroku, Francji (zwłaszcza…

Kontynuuj czytanie

#Zostajęwdomu po hiszpańsku

Były plany wakacyjne, nie ma planów wakacyjnych. Polska zamknięta. Hiszpania zamknięta. Szkoły zamknięte. Dzieci (jeśli są) w domu. Kina zamknięte. Koncerty odwołane. Ale za to woda w kanale w Wenecji czystsza, Chiny widać z lotu ptaka,a nie za chmurą smogu. Ziemia oddycha, a my spróbujmy razem z nią 🙂 Tyle powstało książek poradników o tytułach:…

Kontynuuj czytanie

Malaga. Doskonała na przedłużony weekend

Są takie miasta, które lubi się natychmiast. Ja tak miałam z Malagą. Był luty. Wróciliśmy właśnie z Maroka. Promem do Tarify (o niej też muszę wam napisać, bo jest świetnym, takim trochę hipsterskim, miejscem, gdzie i starówka ładna i jedzenie pyszne, a na dodatek te plaże…i fale), potem przystanek na Gibraltarze i Malaga wreszcie. Miasto…

Kontynuuj czytanie

Na depresję zapach pomarańczy, a do poczytania ich smak

“Rzeczywistość zostawiam na lądzie” (rozdział 11, str. 179) Kiedy ujrzałam Wenecję pomyślałam, że podróżowanie w czasie jest możliwe. Miasto bez samochodów jest inne, poczułam się odrealniona. Jego zmurszałe i miejscami obskurne piękno doprowadziło mnie do strasznego bólu nóg. Jednak nie mogłam przestać chodzić, nie mogłam oderwać wzroku od pałaców wyłaniających się z wody. Ich uroda…

Kontynuuj czytanie

Nie spodziewałam się takiej miłosnej historii!

Nie spodziewałam się takiego maja Nie spodziewałam się, że książka mnie aż tak wciągnie. Powieść przeczytałam w dwa dni. Wstyd się przyznać, ale do czasu, kiedy po nią sięgnęłam o Gwatemali wiedziałam tyle, że istnieje gdzieś w Ameryce…Nie wiedziałam również, że istnieje taki pisarz, jak Dawid Unger i że jest tak fantastycznym człowiekiem oraz że…

Kontynuuj czytanie

Malarskie uniesienia na talerzu!

Zabieram Was znowu do Sewilli. Miasta, które potrafi zawrócić w głowie kompletnie. Nie tylko swym niewiarygodnym wręcz pięknem, ale również atmosferą i kuchnią. To w Sewilli spędziłam niezliczone godziny w licznych tapas barach nie mogąc z nich wyjść. No bo jak tu dobrowolnie opuścić miejsce, które nie tylko częstuje wyśmienicie, ale jeszcze emanuje radością! No…

Kontynuuj czytanie