Nocny prom do Tangeru – recenzja książki

To jest piekielnie dobra książka. I wcale nie chodzi o to, że pochłaniam wszystko, co dotyczy Hiszpanii i Maroka, bo są to kraje szczególnie mi bliskie. Zagłębianie się w “Nocny prom do Tangeru” przynosi ból. Ale jednocześnie nie można się od książki oderwać. Każda kolejna strona sprawia większą zadrę. Słowa tną i wbijają się głęboko….

Kontynuuj czytanie