Przetwory z pomysłem, czyli jak przechować lato do zimy :)

Lato smakuje schłodzonym tinto de verano i śliwkowymi powidłami na racuszkach. I jedno i drugie ma w sobie owoce, bo czymże było lato bez nich 🙂

Truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, jagody....jako wielka miłośniczka Hiszpanii nie mogę zapomnieć również o cytrusach (sok z pomarańczy towarzyszy naszym śniadaniom przynajmniej raz w tygodniu).

Bez tych, cudownych w zapachu i smaku, owoców nie wyobrażamy sobie lata. Prawda?

I dlatego z ogromną przyjemnością wrzuciłam się w fantastyczną książkę “Przetwory z pomysłem”, bo czy jest lepszy sposób na przedłużenie lata i jego smakowanie (również, a może zwłaszcza, w zimie), jak złapanie jego smaków do słoików?

Dżemy, konfitury (szlachetne, wykwintne – istna arystokracja pośród przetworów), marmolady…Skrzynie załadowane pomarańczami, Szkocja, rok 1770 i pierwsza marmolada. W książce oprócz przepisów są ciekawostki, anegdoty, czyli to wszystko, co ze zwykłej książki kucharskiej potrafi zrobić fascynującą lekturę. A do tego pisane lekko, bez zadęcia, a przy okazji bardzo wciągająco 🙂

Wśród przepisów jest również ten z użyciem pomarańczy. Ja pomarańczowy dżem znam z Hiszpanii, w odmianie z gorzkich pomarańczy, tak uwielbianej przez Brytyjczyków. Najsłynniejsze pomarańcze używane do jego wykonania pochodzą z Sewilli. To dzięki nim miasto trafiło do Księgi Rekordów Guinnessa. Drzewek z pomarańczami jest w mieście tak wiele, że pobiły rekord. Nie próbuj ich jednak jeść, chociaż kuszą i są na wyciągnięcie ręki dosłownie wszędzie, tak że chce się je zerwać i spróbować, nie są jadalne, bo są gorzkie. Nie ma co się martwić, bo doskonale nadają się na dżem właśnie oraz do wyrobu perfum, a także jedynego w swoim rodzaju słodkiego wina. Może to właśnie dzięki pomarańczom mieszkańcy Sewilli są radośni i pozytywnie nastawieni do życia. Kiedy wszystkie drzewka kwitną, Sewilla pachnie kwieciem pomarańczy, a zapach ten na właściwości antydepresyjne i rozweselające (tak, tak, to nie bajka).

Wróćmy jednak do książki (bo trochę odbiegłam od tematu, ale tak to już jest z tą moją ukochaną Hiszpanią). I zajmijmy się jabłkami. Tak, jak Hiszpania słynie z pomarańczy, tak Polska z jabłek. Razem z mężem Maćkiem postanowiliśmy zacząć naszą przygodę z książką “Przetwory z pomysłem” od Chutney z jabłek ( str. 155), który okazał się po prostu pyszny. A że w tym samym czasie powstała również hiszpańska tortilla de patatas, czyli słynny ziemniaczany omlet, na talerzyku oba “produkty” wylądowały razem. Gęsty sos jabłkowy Chutney w duecie z kawałkiem tortilli.

I co? I palce lizać! Łączenie kultur wzbogaca. Wiem to od dawna. Tak samo jak łączenie smaków. A teraz mam na to kolejny dowód 🙂

To, że smakowało też wiem, bo wybraliśmy się na kiermasz przetworów, gdzie słoiczki z chutney jabłkowym rozeszły się szybko (tortilla w zestawach też :)).

W najbliższym czasie zamierzam przygotować przecier gruszkowy z tymiankiem (nie wiedziałam, że można coś takiego zrobić). Tymczasem prezentuję dwa octy przygotowane przez Maćka, które dochodzą do siebie w słoikach. Jeden jest jabłkowym (znowu polskie jabłka), drugi pomidorowy (w sezonie letnim nasze polskie pomidory, najlepiej od lokalnych producentów, są bajeczne), ale Hiszpania również z nich słynie (jeśli będziesz tam, to koniecznie wybierz się na lokalny targ).

Książka “Przetwory z pomysłem” jest fantastyczna. Oprócz tych na słodko, znajdziesz w niej przeciery z warzyw (obok tych z owoców), syropy, frużeliny, soki, solonki, marynowane cuda, kiszonki, wspomniane już octy oraz nalewki. Coś czuję, że tegoroczna zima będzie pod ich znakiem.

Najbardziej kusi mnie nalewka lawendowa. Wyczytałam w jej opisie, że lawenda ma właściwości uspokajające, a do tego szybko się ją robi (zaledwie w 10 minut!). No i która z nas nie marzy o spacerze wśród kwitnących lawendowych pól 🙂

Przetwory z pomysłem / Patrycja Machałek / Wydawnictwo Znak / data wydania: 4 lipca 2019

https://www.znak.com.pl/ksiazka/przetwory-z-pomyslem-patrycja-machalek-146178

avatar