Perfumiarka

Pamiętam, jak kilkanaście lat temu wsiedliśmy do naszego starego Peugeota 205 (bez klimatyzacji i wspomagania kierownicy!) i pojechaliśmy prosto (z małym przystankiem w Alzacji) do Prowansji i na Lazurowe Wybrzeże. Pamiętam drogę wśród lawendowych pól, chłód górskiej rzeki, przepiękne muzeum Renoira pośród gajów oliwnych i drzewek pomarańczowych (jego pracownia pozostała nietknięta od czasu, kiedy po…

Kontynuuj czytanie