Hiszpańskie stopy lubią kolory i wzory!

Turkusowe, różowe, czerwone, zielone, multikolorowe. Piórka, koraliki, szkiełka, falbanki, koronki. Wzory kwieciste, geometryczne, w kropki, w paski. Z połyskiem, matowe, mieszane. Obcasy barwne, przezroczyste, wzorzyste, w futerku. To wszystko mają hiszpańskie buty! Bo Hiszpanie nie boją się kolorów, są odważni i weseli i te swoje cechy charakteru wkładają też na stopy!

Dlatego hiszpańskie buty, bo o nich dzisiaj mowa, nie tylko są wygodne (oczywiście mówimy tu o dobrych butach), ale także jedyne w swoim rodzaju. Czy te bardziej eleganckie, na obcasie, czy też te sportowe na podeszwie lub koturnie. Wszystkie mają zadzior i pazur, za co tak bardzo je lubię 🙂

Marzą Wam się buty fioletowe? A może szmaragdowa zieleń lub mocna fuksja? Jeżeli chcecie, by wasze stopy (i życie) nie były nudne, załóżcie na nie buty hiszpańskich marek. Wybór jest ogromny.

Sami popatrzcie:

Nie zapomnijcie o espadrylach!  Te słynne buty o trawiastej podeszwie pochodzą właśnie z Hiszpanii (chociaż Francuzi się trochę o to kłócą :)).

Są wygodne, przewiewne, lekkie. Pasują zarówno do stroju w wydaniu eleganckim, jak i sportowym.  Podobno ich początki sięgają aż XIV wieku. Na pewno najpierw nosili je chłopi, potem żołnierze i duchowni. Początek ich największej popularności to lata 60. XX wieku. A wszystko dzięki Yves Saint Laurent. Nawiązał on współpracę z hiszpańską marką Castañer  i tak to się zaczęło. Do tej pory firma ta jest uważana za najlepszego producenta espadryli na świecie! Cena za parę butów ich produkcji może wynosić sporo, ale cóż 🙂 Oczywiście w Hiszpanii znajdziecie również innych rodzimych producentów, gdzie espadryle kosztują dużo mniej, a i tak są świetne!

 A na koniec buty od Palomy Barcelo. Uwielbiam je 🙂

I co założycie na stopy, by poprawić im (a przy okazji sobie) humor?

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz