Pierwsze hiszpańskie kęsy

Pamiętam ten dzień. Pierwszy poranek po przeprowadzce do Hiszpanii. Po nocy spędzonej na lotnisku w Maladze, gdzie wylądowaliśmy prosto z Warszawy ok. 24:00 (dodam jeszcze, że lądowaniu towarzyszyły pioruny, grzmoty i trzepania samolotem), dostaliśmy się najwcześniejszym porannym autobusem do La Linea de la Concepcion. Zostawiliśmy szybko plecaki na recepcji w pensjonacie Carlos 2  i pognaliśmy…

Continue Reading

Ale się pomarszczyły!

Jeśli będziecie kiedyś na Teneryfie (co gorąco polecam!) i pójdziecie do restauracji, to zwróćcie uwagę na pozycję „papas arrugadas”. To słynne hiszpańskie ziemniaczki (piszę zdrobniale, bo te najlepsze powinny być małe) podawane z dwoma sosami. To, że Hiszpanie gustują w ziemniakach, to chyba każdy wie. Wystarczy wspomnieć tortilla de patatas, czyli słynny omlet z mieniaków….

Continue Reading

Co wspólnego ma Krzysztof Kolumb z pomidorami?

Zastanawiałam się właśnie, o czym dzisiaj napisać, a że w trakcie tego zastanawiania się jadłam kanapkę z pomidorem (pomidor blady, wodnisty i bez smaku) pomyślałam, że napiszę o pomidorach! Wszak pomidor w hiszpańskiej kuchni jest bardzo ważny. piękne hiszpańskie pomidory Pomidor a Krzysztof Kolumb Odkrycia geograficzne to bardzo ważne wydarzenie dla pomidora w Europie. To…

Continue Reading

A może tak na święta pyszne hiszpańskie croquetas?

Tęsknię za hiszpańskim jedzeniem. Za świeżymi owocami morza, pysznymi soczystymi owocami, za różnorodnymi tapas jedzonymi przy kieliszku pysznego czerwonego wina.A ponieważ zbliżają się święta Bożego Narodzenia chyba zafunduję sobie, obok tradycyjnych polskich dań, jeden z bardziej znanych tapasów, czyli Croquetas de jamón.Krokiety z szynką są dosyć pracochłonne, ale ich delikatny smak ukryty pod chrupiącą skórką…

Continue Reading

Pyszne i proste hiszpańskie pinchos

Pamiętam, jak parę lat temu pojechaliśmy pierwszy raz do Walencji, weszliśmy do baru, a tam na ladach stały niezliczone ilości talerzy z małymi kanapkami. Składniki, które tworzyły poszczególne kanapki były bardzo różnorodne. Wszystkie były połączone z kromką za pomocą wykałaczki. Pinchos w Walencji; zdjęcie: źródło własne W ten sposób dowiedzieliśmy się o istnieniu słynnych pinchos….

Continue Reading

Andaluzyjska fantazja na temat fasolki

Sezon na fasolkę szparagową trwa. W Andaluzji również. Bo tam nie tylko jada się owoce morza i paellę. Andaluzja to również pyszne dania z warzyw. A fasolkę szparagową Analuzyjczycy wręcz uwielbiają. A my? Jakie jest nasze podejście do niej? Czy poprzestajemy na maśle i bułce tartej? Czy też zaczęliśmy podawać ją trochę bardziej z „twistem”?…

Continue Reading

Pożegnanie lata, czyli ajo blanco

Tak, to już prawie koniec, lato już za nami. Ale być może słowo prawie oznacza, że jeszcze poczujemy ciepły dotyk słońca. I dlatego właśnie dzisiaj, na przekór deszczowej pogodzie, będzie wybitnie letnie danie. Na pożegnanie lata.To chłodnik. Mniej u nas znany od gazpacha, tej najpopularniejszej zimnej zupy z Hiszpanii, ale równie pyszny. Ajo blanco. To…

Continue Reading

Zacznijmy prosto i pysznie, czyli andaluzyjskie śniadanie

 „Poszedł właśnie na śniadanie” to częste zdanie słyszane wśród Hiszpanów. Bo śniadanie jest ważne. Trzeba dobrze i wesoło rozpocząć długi dzień. W Hiszpanii dni są długie, nawet w zimie. Hiszpańskie śniadanie jest bardzo proste. Tost, czyli kawałek chleba podgrzanego w piekarniku polewa się oliwą, do tego można posmarować chleb startym pomidorem lub jeszcze wzbogacić go…

Continue Reading

Tajemnice hiszpańskich słodyczy

Zamknijcie oczy. Cofnijcie się w czasie. Jest wiek XI, kucharz przygotowuje desery, aby sprawić przyjemność pięknościom z haremu. Słodkie kremy, chałwy, ciastka pełne miodu i migdałów mają imiona kobiece. Smaki i zapachy jak z arabskiego targowiska. Mogą odurzyć. I nic w tym dziwnego. Przecież ziemie hiszpańskie były niegdyś pod panowaniem Arabów, którzy jeszcze na długo…

Continue Reading

Krewetki na Majorce

Kolejny słoneczny poranek. A to przecież luty. Aż nie chce się wierzyć, jak rozpieszcza nas ta zima. Niebo iście hiszpańskie. Córeczka w przedszkolu, mąż pracy, a ja przed laptopem, korzystając z dnia wolnego od pracy, przeglądam stare zdjęcia. O, znalazłam to czego szukałam. Lipiec 2009. Spędziliśmy go na Majorce. Zaprosili nas tam nasi fantastyczni przyjaciele…

Continue Reading