Na depresję zapach pomarańczy, a do poczytania ich smak

“Rzeczywistość zostawiam na lądzie” (rozdział 11, str. 179) Kiedy ujrzałam Wenecję pomyślałam, że podróżowanie w czasie jest możliwe. Miasto bez samochodów jest inne, poczułam się odrealniona. Jego zmurszałe i miejscami obskurne piękno doprowadziło mnie do strasznego bólu nóg. Jednak nie mogłam przestać chodzić, nie mogłam oderwać wzroku od pałaców wyłaniających się z wody. Ich uroda…

Czytaj dalej...

Nie spodziewałam się takiej miłosnej historii!

Nie spodziewałam się takiego maja Nie spodziewałam się, że książka mnie aż tak wciągnie. Powieść przeczytałam w dwa dni. Wstyd się przyznać, ale do czasu, kiedy po nią sięgnęłam o Gwatemali wiedziałam tyle, że istnieje gdzieś w Ameryce…Nie wiedziałam również, że istnieje taki pisarz, jak Dawid Unger i że jest tak fantastycznym człowiekiem oraz że…

Czytaj dalej...

Hiszpania inna niż wszystkie

“Sobota, prawie wieczór. W zwyczajnej wsi jest cicho i spokojnie. W ogrodzie grupa kobiet czesze pannę młodą, która siedzi na drewnianym stołku wśród malw. Gdzieś w pobliżu musi się kręcić pan młody albo druga panna. Pewnie to po nich zostały zakurzone płatki czerwonych róż, które depczę koło urzędu. Jest lato, więc dużo tu starszych ludzi, którzy korzystając z ciepłych dni,…

Czytaj dalej...

Miała być zakazana!

Już niebawem w Polsce! Już niebawem u mnie do wygrania! Hiszpania końca XVIII wieku. Dwóch akademików – bibliotekarz i admirał – wyrusza z Madrytu do Paryża z tajną misją. Ich cel: zdobyć egzemplarz słynnej francuskiej Encyklopedii. To dzieło, dla wielu przeklęte i heretyckie, potępione przez Kościół, zawiera wiedzę zarezerwowaną dla nielicznych i podważa dotychczasowy porządek świata….

Czytaj dalej...