Andaluzyjskie smaki, czyli część II wyprawy trzydniowej w okolicach Malagi

Iza zapytała mnie tym razem, co konkretnego do jedzenia polecam w Andaluzji i jakie miejsca.A to jest coś, o czym uwielbiam mówić, więc do rzeczy! Co jeść w Andaluzji: Tapasy, tapasy i jeszcze raz tapasy. Zamiast chodzić na obiady całodaniowe, polecam tapasy. Małe przekąski serwowane przez niezmiernie sympatycznych barmanów. No i ileż smaków można poznać!…

Czytaj dalej...

Coca cola i hiszpańskie azulejos

Andaluzyjskie azulejos są dosłownie wszędzie. Kiedy pierwszy raz przyjechałam do Hiszpanii, właśnie do Andaluzji, ich wszechobecność zaskakiwała mnie na każdym kroku.Nazwy ulicy z azulejos, numery domów z azulejos, ściany wewnętrznych patio w azulejos, ławki w parkach w azulejos, w kościołach na ścianach azulejos, na przystankach autobusowych azulejos. Te hiszpańskie płytki “atakowały mnie z każej strony”….

Czytaj dalej...

Kto nie widział Granady, ten niczego nie widział

Tak brzmi jedno z hiszpańskich przysłów. “Nie  ma w życiu większego cierpienia niż oślepnąć w Granadzie” – głosi stary napis na murach obronnych Alhambry. Granada. Ostatni bastion Maurów. Miasto z ośnieżonymi szczytami Sierra Nevada w tle. Miejsce legendarnej Alhambry….tyle już powiedziano o tym niepowtarzalnym miejscu. Nie chcę pisać ponownie o wspaniałych zabytkach, o niewiarygodnym wręcz…

Czytaj dalej...