Ulubione przez Barcelończyków

Rozmawiałam wczoraj z Anią Fluder z Radia Ram o Hiszpanii. Ania powiedziała, że znajomi zabrali ją do miasteczka położonego niedaleko Barcelony, które ją oczarowało. Od razu wiedziałam, że chodzi o Sitges 🙂 Urok nadmorskiego kurortu, to zbyt mało, by opisać to stare średniowieczne miasteczko. Piękna długa plaża z deptakiem obsadzonym palmami, na których przysiadają zielone…

Czytaj dalej...

Marzenia się spełniają! Zapraszam na warsztaty!

Uwielbiam, kiedy marzenia się spełniają! Najpierw pojawia się w głowie jakaś idea. Czasami wydaje się być całkowicie nierzeczywista, nierealna, niemożliwa….Potem nie możesz się od niej uwolnić. Próbujesz, starasz się zająć głowę czymś innym. Ale na nic. Marzenie powraca. I dobrze! W takim momencie zamiast je odpychać, lepiej zrobić coś, co nas do niego przybliży. Tak…

Czytaj dalej...

Hiszpańska pasja!

Pasja to słowo, które doskonale określa temperament i ducha Hiszpanów. Wystarczy na nich spojrzeć, cóż za żywiołowy naród, ile emocji! Nic dziwnego, że to właśnie tu zrodziło się flamenco, które nam Polakom podoba się coraz bardziej. Z czego niezmiernie się cieszę! W tamtym roku miałam okazję oglądać niezwykły spektakl – Pasja Flamenco. W tym roku…

Czytaj dalej...

Nie bójmy się kolorów na wiosnę!

Kupiłam ostatnio trzy poduszki. Każda w innym kolorze. Rzuciłam je na sofę i…beżowo-szary mebel natychmiast nabrał radości! Tym bardziej, że nad sofą, wisi duży kolorowy obraz z „maziakami” stworzony przez moją, wtedy jeszcze czteroletnią, córeczkę. Okazuje się, że kolory z obrazu (nie powiem, jest ich tam sporo) doskonale powtarzają się na poduszce. Jest wesoło i…

Czytaj dalej...

Pierwsze hiszpańskie kęsy

Pamiętam ten dzień. Pierwszy poranek po przeprowadzce do Hiszpanii. Po nocy spędzonej na lotnisku w Maladze, gdzie wylądowaliśmy prosto z Warszawy ok. 24:00 (dodam jeszcze, że lądowaniu towarzyszyły pioruny, grzmoty i trzepania samolotem), dostaliśmy się najwcześniejszym porannym autobusem do La Linea de la Concepcion. Zostawiliśmy szybko plecaki na recepcji w pensjonacie Carlos 2  i pognaliśmy…

Czytaj dalej...

Chwytaj dzień w Barcelonie

Wyobraź sobie taki poranek: wstajesz rano. Za oknem świeci słońce. Idziesz na małe śniadanie z kawą i sokiem pomarańczowym ze świeżo wyciskanych owoców. Wracasz do domu. Przebierasz się w strój do biegania. Po chwili jesteś już na plaży, więc biegniesz. Nie lubisz biegać? Przepraszam, zapomniałam. Chcesz poćwiczyć. Proszę bardzo.  Możesz to zrobić na plaży. Chcesz…

Czytaj dalej...

MOJA KSIĄŻKA!

  „Zawsze tylko marzenia. Nigdy zdrowy rozsądek”. Jako nastolatka była fanką Scarlett O’hara. Jak ja ją uwielbiałam! Za inteligencję, urodę, cięty język, niezłomność, dumę, uśmiech, odwagę! Za słowa, które mówiła…szczególne za zdanie zacytowane powyżej. I pewnie pomyślicie: co to ma wspólnego z Hiszpanią? Otóż ma! I to wiele! Parę lat temu pokochałam Hiszpanię, wręcz się…

Czytaj dalej...

Czas na świąteczne upominki!

Oczywiście w stylu hiszpańskim lub o Hiszpanii. Na początek coś do wnętrz. Tu nie zawiedzie Was Zara Home. Piękne pledy, koce, ręczniki, filiżanki, wazony, świeczniki…czego tylko dusza zapragnie, a wszystko do domu! Zapomniałam o pięknych stolikach w stylu marokańskim 🙂 Mnie bardzo się spodobała ta aksamitna opaska na oczy dla śpichów w cenie 29 zł…

Czytaj dalej...

Grudniowa Barcelona

Moje dwie koleżanki poleciały do Barcelony i wrzuciły dzisiaj na facebooka zdjęcie z plaży . Na zdjęciu widać morze, ale najważniejszy jest pierwszy plan, czyli sangria. Jedna z nich napisała: Barcelona jest fantastyczna, zresztą wiesz to. O tak! Wiem. Kiedy pierwszy raz, a było to w 2005 lub 2006 roku poleciałam do Barcelony z UK…

Czytaj dalej...