Barcelońskie must have w dziesięciu punktach, czyli co sobie przywieźć z tego miasta

Uwielbiam przywieźć sobie coś z miejsc, które odwiedzam. Domyślam się, że nie ja jedna, dlatego ten wpis.
Barcelona, to miasto, które jest dla mnie szczególne. Za atmosferę, lifestyle, jedzenie, plażę, Gaudiego, Picassa i…buty. Od butów zaczęła się właśnie tworzyć ta lista. A potem dodawałam kolejne ulubione rzeczy (poza takimi oczywistościami jak dobra oliwa, wino czy ceramika), aż wreszcie postanowiłam się nimi z Wami podzielić. Wszystkie są jedyne, niepowtarzalne i bardzo charakterystyczne dla tego miasta! Może taką właśnie pamiątkę będziecie chciały sobie sprawić będąc w Barcelonie 🙂

1. Cava, czyli zacznijmy od bąbelków!

Ten genialny odpowiednik, albo lepiej – równoważnik szampana, powinien koniecznie się znaleźć w waszej walizce. Możecie ją tam wsadzić na lotnisku 🙂
W Barcelonie i Katalonii te szampańskie bąbelki dostaniecie wszędzie. W hotelu do śniadania (to nie żart), na targu o świcie do świeżych ostrych (najbardziej nonszalanckie śniadanie na świecie!), w kawiarence nadmorskiej do widoku. Cava jest doskonała w smaku (ja szczególnie lubię tę wytrawną), a do tego tańsza od szampana (co ma znaczenie), chociaż jakościowo mu dorównuje!
Nie może się nazywać szampanem (bo na to wyłączność ma Francja), więc nazywa się winem musującym i jest produkowana metodą szampańską. Jednak ta nazwa nie oddaje smaku i znakomitości tego trunku .Jedna z najbardziej znanych  jest produkowana przez firmę Codorniu. Warto tę nazwę zapamiętać, bo mimo tego, że doskonała w smaku, to ceny nie zwalają z nóg, tak jak w przypadku znanych marek od szampanów. Firma istnieje od 1551 roku! Oczywiście cavy zaczęła produkować dużo później, jednak na winach znała się od początku 🙂
Lekka dla podniebienia, rześka, wakacyjna. Gdy, po powrocie z Barcelony, usiądziecie z koleżankami do oglądania zdjęć i wspominania, przyda się bardzo! Jedna z odmian, to Anna. Zobaczcie, jaka piękna!

2. Misie

Nie mam tu na myśli pluszaków oczywiście, ale złote lub srebrne cacka, które tak chętnie noszą znane i mniej znane kobiety tego świata. Myślę, że marki Tous nie muszę Wam przedstawiać, jednak nie wszyscy wiemy, że pochodzi ona z Katalonii właśnie 🙂 Firma ma już bogatą tradycję i historię, bo istnieje na rynku od 1920 roku.

Oprócz złota i srebra, misie mogą być zrobione z aluminium, białego złota, różowego złota Vermeil, jedwabiu, kamieni szlachetnych, brylantów…ech! No i nie muszą to być wyłącznie misie. To jak? Podarujecie sobie odrobinę luksusu? Lepiej zrobić to w Barcelonie, niż w Polsce 🙂 bo i atmosfera zakupów będzie inna! Flagowy sklep mieści się przy Av. Passeig de Gràcia, 99. Na tej samej ulicy, gdzie inne wspaniałe marki w niezwykle pięknych secesyjnych kamieniach!

Tous biżuteria_hiszpanskiesmaki.es

Tutaj możecie zobaczyć wszystkie kolekcje, również tę najnowszą: https://touspolska.pl/spring-summer-2018

3. Espadryle

Zostańmy jeszcze w temacie mody, bo będąc w Barcelonie, po prostu nie można (naprawdę nie!) wyjechać z niej bez espadryli.

Te buty na słomianych spodach to ikona, znak rozpoznawczy i punkt do sporów pomiędzy Hiszpanią (a dokładnie Katalonią), a Francją. Kto je wymyślił?  Dla mnie – Hiszpanie 🙂 Jednak rozważania te zostawmy innym, a same pomyślmy o naszych stopach, które będą najszczęśliwsze, jeśli podarujemy im te niezwykle komfortowe obuwie 🙂

Jeśli możemy lekko zaszaleć, to kupmy je najlepiej wLa Manual Alpargatera, najstarszym sklepie z tymi butami (działającym od 1941 roku). Jednak pierwsza wzmianka o espadrylach pochodzi z 1322 roku z Katalonii. Wiadomo wtedy było, że to buty biednych ludzi z północy Hiszpanii i Francji. Do ich popularności przyczynili się między innymi dwaj znani malarze hiszpańscy – celebryci ze świata sztuki, czyli Pablo Picasso i Salvador Dali. To oni wielokrotnie pokazywali się w miejscach publicznych w espadrylach na stopach 🙂

Niedługo potem genialny projektant mody Yves Saint Laurent, promując styl bitników, wprowadził na wybiegi espadryle. Ich produkcję powierzył Isabel Sauras i Lorenzo Castañer.

Dziś można kupić espadryle zarówno z tej górnej półki, jak i w normalnych cenach. Płócienne i lekkie, do tego podbite słomianą jutą espadryle są bardzo wygodne i przewiewne, wprost idealne na lato!

espadryle_hiszpanskiesmaki

http://www.lamanualalpargatera.es/?lang=en

4. Czekoladki, czekolady, słodkości

Która z nas nie lubi czekolady… dlatego, jeśli jesteście w Barcelonie, to koniecznie wstąpcie do sklepu Pasteleria Escriba! To miejsce (istnieje od 1906 roku), które przyprawi was o smakowe rozkosze, a do tego możecie się zapisać na słodkie warsztaty kulinarne 🙂 Pasteleria mieści się na ulicy Gran Via de les Corts Catalanes. Już sam budynek, w którym mieści się cukiernia jest przepiękny, a środek…palce lizać!

Jeśli myślicie, że to zdjęcie poniżej, to pomyłka, to jesteście w błędzie. To czekoladowa szpilka 🙂 Jakieś małe cudeńko, przywiezione do Polski, wprawi was w doskonały nastrój!

5. Tkaniny w słońcu, czyli ręcznie robione notesy!

Lubicie notatniki? Ja bardzo i jak tylko gdzieś jadę, to przywożę sobie jakiś, który potem noszę w torebce i wszystko w nim notuję 🙂 A im notes ładniejszy, tym notowanie jest przyjemniejsze i bardziej efektywne.

Notesy z Trapitos al solręcznie robione. Mają przepiękne okładki i wnętrza. To taka praca z detalem, który potem sprawia, że mały notes może być wielki w swej urodzie!

No i ta nazwa – Tkaniny w słońcu!

notesy z Barcelony_hiszpanskiesmaki.es

Więcej ( w tym filmik, jak powstają notesy) na: http://trapitosalsol.es/

 

6. Jeszcze raz buty! (coś nie mogę się im oprzeć)

Tym razem od lokalnych genialnych projektantów. To, że Hiszpanie produkują dużo fajnych i dobrych butów, wiedziałam, bo nie raz jakieś sobie przywoziłam 🙂 Jednak te, odkryte ostatnio, mnie zachwyciły! Wydają się proste, zwyczajnie, a jednak… Zwróćcie uwagę na detale, takie jak obszycia, podeszwy, materiały. Jeśli chcecie przenieść ze sobą na nogach barceloński Lifestyle, to koniecznie ten “100% Handmade in Spain“, czyli Maians.

buty marki Maians-hiszpanskiesmaki.es

Więcej na: https://maians.es/about/

Wspomnę tu jeszcze luksusową  markę Alexis Fasoli, specjalizującą się w butach skórzanych, ręcznie robionych. Może któraś z was się skusi, w końcu nie bez przyczyny sam Bob Dylan śpiewał o hiszpańskiej skórze 🙂

AlexisFasoli-buty-hiszpanskiesmaki.es

Więcej na: http://www.alexisfasoli.com/

7. El Caganer

Nie mogę o nim nie napisać. To symbol, znak rozpoznawczy, element kultury…więc cóż z tego, że robi kupę. Właściwie, to on tę kupę musi robić! Taka jego rola. W takiej postaci ląduje w szopce bożonarodzeniowej. Na straganach świątecznych, w sklepach z pamiątkami, na bazarach…w okresie przedświątecznym jest wszędzie! A do tego jest to nie byle kto, bo same znane postaci z całego świata użyczają swoich twarzy i pup 🙂

Warto przywieźć go ze sobą do Polski, niech nas rozwesela 🙂 A tak przy okazji, to doskonały przykład na katalońskie poczucie humoru!

caganeres_hiszpanskiesmaki.es

8.Coś na nos, czyli Etnia Barcelona

Będąc w Barcelonie przydadzą się na bank okulary przeciwsłoneczne. Dlaczego tej potrzeby nie wykorzystać i nie kupić sobie pięknych i oryginalnych okazów z barcelońskiej marki Etnia Barcelona (niektóre elementy są robione z drewna). Dodatkowym estetycznym przeżyciem będzie wizyta w sklepie (koniecznie zwróćcie uwagę na piękne posadzki!). Sklep znajduje się na ulicy Carrer de l’Espasería 1-3.

Etnia Barcelona okulary_hiszpanskiesmaki.es

Więcej na: https://www.etniabarcelona.com/en/the-brand/flagship/

9. Feel Wood – do okularów dobierzmy zegarek

Też ma drewniane elementy, też pochodzi z Barcelony, z lokalnej firmy i też jest piękny! Firmowy sklep znajdziecie na ulicy C/ Mallorca 51.
feelwoodwatches-hiszpanskiesmaki.es

10. Go vermouth!

Barcelona ma bary z vermutem, tak jak Londyn puby z ginem! Będąc w tym fantastycznym mieście poczuj barceloński styl życia i w niedzielne przedpołudnie wybierz się na lampkę vermutu! Tradycja nakazuje, by wypić ją w akompaniamencie świeżych owoców morza 🙂
Dodatkowo, przed odjazdem, wrzuć jedną butelkę do walizki, przyda się, jak będziesz płakać z tęsknoty za tym wspaniałym miastem!
Bermouth w Barcelonie Timeout
zdj. https://www.timeout.com/

A na koniec miejsce, gdzie znajdziecie lokalne pamiątki, zrobione w Barcelonie, a nie w Chinach:
http://authentic-local.com/Surtido-de-productos/

A może macie coś jeszcze na liście, co przywiozłyście lub chciałybyście przywieźć z Barcelony? Podzielcie się! Jestem bardzo ciekawa 🙂
 Barcelona o poranku_hiszpanskiesmaki.es
avatar