Pożegnanie lata, czyli ajo blanco

Tak, to już prawie koniec, lato już za nami. Ale być może słowo prawie oznacza, że jeszcze poczujemy ciepły dotyk słońca. I dlatego właśnie dzisiaj, na przekór deszczowej pogodzie, będzie wybitnie letnie danie. Na pożegnanie lata.
To chłodnik. Mniej u nas znany od gazpacha, tej najpopularniejszej zimnej zupy z Hiszpanii, ale równie pyszny.

Ajo blanco. To jego nazwa. Wywodzi się prosto z mojej ukochanej Andaluzji, z miasta, które mimo natłoku turystów, bardzo lubię. Za co? Za wdzięk, lekkość bycia, piękny deptak w starym centrum miasta z roześmianymi eleganckimi ludźmi spacerującymi po nim i zajadającymi lody. Za nowe paseo nad morzem ubrane w bardzo nowoczesną architekturę, która pięknie koresponduje z portem i morzem….

Malaga, Paseo Maritimo; zdjęcie własne

Malaga, Paseo Maritimo o zmierzchu; zdjęcie własne

Ale wrócmy do Ajo blanco. To potrawa bardzo prosta do przygotowania, więcw sam raz na ostatnie chwile lata.

Składniki:
200 g migdałów
500 g białych winogron
1 główka czosnku
200 ml oliwy extra vergine
sól do smaku

Migdały namaczamy na parę minut w gorącej wodzie, a następnie obieramy. W mikserze ucieramy migdały z obranymi ząbkami czosnku i oliwą. Kiedy powstanie z nich gładka masa, dolewamy do niej taką ilość zimnej przegotowanej wody (może być też mineralna), aż osiągnie konsystencję kremowej zupy. Dodajemy trochę soli do smaku i wstawiamy do lodówki na kilka godzin. To przecież chłodnik! Podajemy udekorowany połówkami winogron bez pestek.

hiszpański chłodnik prosto z Andaluzji. Źródło zdj.: visitalcaucin.blogspot.com

Ciekawa jestem jak wam przypadnie do gustu, a właściwie smaku, ten specyficzny ostro-słodki smak, bo ja go uwielbiam.

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz